hmm sprawozdanie!!


Autor: kumcia
01 kwietnia 2003, 19:49

no i bylam dzis w galeri Mokotow na filmie "show"..nawet..nawet fajny byl,ale beznadziejnie sie skonczyl!!! ja myslalam ze tam naparawde ktos zabija ..a tu sie okazalo ze to byl wymysl telewizji zeby urozmaicic program..Po sansie polatalysmy po sklepach..nie ma zaspecialnych ciuszkow..wszystko to samo co w moim miescie(diura totalna_)..a pozniej poszlysmy sie obrzerac...to norma..Mateusz sie do nas dosiadl a potem przylecial Swistak,Mateusz2 i Michal i odrazu pytanie czy idziemy z nimi na browary..no mnie to zawsze zaskakuje ze oni sie pytaja ciagle mnie i Anki a ryszty pannien z klasy nie...nie poszlysmy...w autobusie caly czas nam by sie potem chialo  lac i taki final byl by !! no to oni poszli...za to przyszedl Szymon,Łukasz ..no i Mateusz siedzial nadal..no i nam pomagali jesc......hahha jak to oni..pozniej chcieli zebysmyw  salonie gier sprawdzily swoja sile ale nie nie nie to nie dal nas..bysmy sie tylko osmieszyly..:P Ogulnie caly wyjaz byl spoxik tylko jedna rzecz mnie wkurzala...no bo jechal taki chlopak co nie lubil jednej panny z mojej klasy -Dagmary i caly czas jej wrzucal ..no i jego koledzy tez...wogule od nas nikt sie nie wtracal....widac bylo ze jest jej zal..przykro i jest wsciekla..moze mogla bym cos powiedziec  chlopaka zeby wsatwili sie za nia w koncu ich taka kolezanka..ale wiem ze ona by dla mnie tego  nie zrobila i wogule po co sie wtracac!!

05 kwietnia 2003
PozDrÓwKA :-)
04 kwietnia 2003
ja vym sie nie wtrancała fajnie ze ci sie wypad na filmik udal:)))
03 kwietnia 2003
nie zawsze bierność i powstrzymanie się od jakiejkolwiek reakcji jest najlepszym rozwiązaniem....
03 kwietnia 2003
hmmmmmmmm.......
Suza
02 kwietnia 2003
Hm... wiesh zastanawiam sie gdzie ty mieshkash?? hiehie wiem wiem ciekawska jestem ale tak jush mam :P W sumie co do tej kolezanki to skoro jestes pewna ze ona nie zrobiłabym nic gdybys to ty znalazła sie w takiej sytuacji to moze i lepiej ze nie zareagowałas... chociaz nigdy nic nie wiadomo... ale ja tu nie jestem od osadzania wiec jush nic nie moffie :o) Aha i sorki ze ostatnio to tak raczej okazyjnie tu wpadam :o( Pozdroffka i buziak :o*
02 kwietnia 2003
witaj. zawsze jak tylko moge to zagladam zeby zobaczyc co autrorzy odpowiedzieli na moj koment :) a do Ciebie zagladam nie pierwszy raz. nie odebralem zle Twoich slow. moze rzeczywiscie ten cytat byl troche za mocny, poprostu chodzilo mi o to ze byloby moralnie z Twojej strony wstawic sie za nia i moglabys sobie tym zapewnic to ze ona kiedys moglaby stanac w Twojej obronie. tylko to mialem na mysli, ale nie dziwie Ci sie ze postapilas tak jak postapilas bo to w sumie byl naturalny odruch. pozdrawiam.
kamciarka
01 kwietnia 2003
hmm..tak szczerze to ja bym tez siem za nia nie wstawila;P Wiem, okrutne jestesmy..ale to wkoncu taka natira czlowieka;P a moze charakter?:) Pozdrawiam Kumcioooo:)))
01 kwietnia 2003
i teraz też o tym nie myśl, było minęło. było ci jej żal, bardzo w porządku odruch. jak byś się za nią wstawiła to bym musiała powiesić twoje zdjęcie nad łóżkiem i się do niego modlić ;P
no to troche przesadziłam, ale nie myśl o tym, nie myśl. :)
Kumcia
01 kwietnia 2003
zle to odebrales!!!!!! my za soba nie przepadamy..i ja wiem ze ona by sie smiala z tego jak by mi tak wrzucali..wiec po co mialam sie wysyliac..jak ja lepsze kumpele i koledzy sie za nia nie wstawily to czemu ja jak nawet jej nie lubie!! moze tak by wypadalo..ale wtedy o tym nie myslalam!!
01 kwietnia 2003
"Nie bój się wrogów - w najgorszym razie mogą cię zabić. Nie bój się przyjaciół - w najgorszym razie mogą cię zdradzić. Strzeż się obojętnych - nie zabijają i nie zdradzają, ale za ich milczącą zgodą mord i zdrada istnieją na świecie." Bruno Jasieński. To tak apropos tego co napisalas o Twojej obojetnosci na to ze ci goscie jechali po Twojej kolezance.

Dodaj komentarz